Chyba przeczytam Neuromancera jeszcze raz. I trzeci. I czwarty.
W wolnym czasie bawię się aktywnością twórczą. Robię sobie biżuterię z drutu, koralików, względnie modeliny. Albo nieproduktywnie siedzę na kompie oglądając demotywatory. Oczywiście z otwartym Eclipsem w tle, żeby zagłuszyć wyrzuty sumienia (hm, co? ) marnowania czasu przeznaczonego na Javę.
A w tle tych wszstkich zajęć czekam z niecierpliwością, aż przyjda mi książki z Okultury. Zamówiłam sobie Psychologię kwantową RAWa, Cyberię Rushkoffa, Kilka esejów o prawdzie Crowleya i Dwanaście stopni (...) Regardiego. Może to ostatnie w końcu pomoże mi podjąć jakąś sensowną praktykę, sama widocznie nie mogę (jeszcze!) nic odpowiedniego i trwałego wymyślić
*Credits*












--
>^. .^<
--
I am the lizard king, I can do anything...
--
What is real? What is not? This a dream? Maybe not...
I don't suffer from insanity, I enjoy every minute of it!
FOOLS! Your intellectual dishonesty is no match for my Alzheimer's!
Swoją drogą poraziła mnei Twoja pomysłowość i twórczy zapał
Pozwolę sobie również Ciebie dodać i poobserwować dalszy rozwój.
Ps. Gdzieś można kupić Twoje cudeńka?
Pozdrawiam
--
Grant me strength Asynja...be my guide oh Valfreya!
--
I will get a cool sig soon, ok?! Eventually....soon... Yeah, soon...
--
My English is very bad, sorry...
Hay hombres que luchan un día y son buenos. Hay otros que luchan un año y son mejores. Hay quienes luchan muchos años y son buenos. Pero hay los que luchan toda la vida. Esos son imprescindibles.
--
Each time you click here, a truck hits a granny.
--
in-ni:- [link]
Previous Page12345...Next Page